Rugby to jeden z ciekawszych sportów drużynowych na świecie. Nie bez powodu dyscyplina ta będzie miała swój debiut na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, w 2012 roku. Dyscyplina owszem, zadebiutuje, ale nie Polacy. Ci bowiem o tym sporcie wiedza tyle samo, co o stawianiu stupiętrowych wieżowców. Nasza reprezentacja to chłopcy do bicia, a w klubach jest żałośnie źle. Wystarczy za przykład podać szczecińską Kaskadę. W tak dużym mieście nie udaje się nawet zebrać pełnowartościowej jeśli mówić i liczbie zawodników drużyny. Szczecinianie grywają sobie z turniejach siódemek, czyli w turniejach, gdzie mecz trwa dziesięć minut a boisko jest wielkości piaskownicy dla dzieci (kamerki dla dorosłych). Przy tym szczecinianie wysoko zadzierają głowę, bo przecież rugby będzie sportem olimpijskim… a oni znają zasady gry. Dopóki będzie w naszym kraju takie podejście do tej dyscypliny, to na pewno „naszych” na Igrzyskach Olimpijskich z owalna piłka nie zobaczymy.